Ojacie, kończą się wakacje, ja się zaprzeziębiam, nie ma legitymacji i muszę donieść papiery do szkoły, blee. W każdym bądź razie nastawiam się na koniec dekadencji (wyjątkowo mało rożnorodnej) i na podbijanie uczelni od nowa (; Tym razem mam opracowany plan działania i nie widzę możliwości niepowodzenia, o!
Z deviantowych osiągnięć: jakie jest koń, no coż, każdy widzi

postę

jest raczej miałko-nieznaczny, ale progres pozostaje progresem

Tymczasowo limit weny został wyczerpany, ale prawdopodobnie to tylko kwestia czasu

Ha! A poza tym mam jebiznę wsteczno-specjalną na tle archiwum X - tak jest, znowu XD Przeobrazam się w Muldera, nabieram cech Scully, a dodatkowo uprzaśniam to zrywem, jaki wpompowała we mnie Białołęcka

Bo złe ksiązki są... No cóż, złe
I cóóż... Pozdrowienia zasyłam, a jak!

--
hams Mom, who would wear a yam?!?!?
that's right pineapple, you too sweet to spell!
--
[url=[link]
--
Wildness is the preservation of the world, so seek the wolf in thyself.
artist for life, deviant til death
Proud member of the DA community since 2003
--
[url=[link]
--
future sound of...
--
[url=[link]
--
Jen: OK. Moss, what did you have for breakfast this morning?
Moss: Smarties cereal.
Jen: Oh my God. I didn't even know Smarties made a cereal.
Moss: They don't. It's just Smarties in a bowl with milk.
--
[url=[link]
--
.·:*¨*:·. Lenore .·:*¨*:·.
A dirge for her, the doubly dead in that she died so young...
--
[url=[link]
Previous Page12345...Next Page